Opis
Fragment książki:
Daliśmy się zamknąć w Świecie, w którym większość określa normy.
Daliśmy się zamknąć w Świecie, w którym, jeżeli odstajesz od reszty, to znaczy, że coś z Tobą nie tak.
Daliśmy się zamknąć w Świecie, w którym coś trzeba.
Tradycja. Powinno się po śmierci bliskiej osoby nosić czerń. Żadnej bieli, różu, czy błękitu.
I chociaż on zawsze mówił, że tak pięknie Ci w niebieskim – ten kolor jest zakazany.
Przez rok – tak długo, jak trwa żałoba. Bo przecież trwa rok. Po ojcu, matce, siostrze, bracie, dziadkach, dzieciach… Po ciotce natomiast można pół roku, a po jakiejś dalszej rodzinie wystarczy miesiąc – na pewno ktoś Ci wyliczy.
Ktoś Ci powie, jak trzeba.
A mówić można jedynie dobrze, bo o zmarłym źle się nie mówi.
I chociaż przez całe życie nie powiedziałeś o nim dobrego słowa, to teraz płynie z twych ust strumień pochwał. Zachowałeś to widać na tę najlepszą okazję.
To dobrze, bo tak trzeba.
Trzeba też wtedy dużo płakać i mało mówić. Przeżywać w sobie. Nie można się śmiać, słuchać głośno muzyki ani tańczyć, bo to brak szacunku dla zmarłego.
I chociaż zawsze skakałyście po pokoju w rytm Brathanków na cały regulator, to można to powtórzyć dopiero za 365 dni.
Trzeba tłumić w sobie każdą radość życia.
Przez rok.
Z szacunku dla zmarłego.
Tak trzeba.
Daliśmy się zamknąć w Świecie… Sami stworzyliśmy ten Świat.


