Symptomy degradacji Ego
Niezależnie od tego jak długo trwa proces Twojego rozwoju ani jaką z metod zrozumienia prawdy o sobie wybrałaś, kilka razy zostaniesz zderzona ze ścianą. Pomiędzy momentami jasności, zrozumienia i samadhi (Sanskryt: połączenie, zjednoczenie) doświadczysz uczucia pustki, które możesz pomylić z depresją i zastanawiać się, jak mogło do tego dojść, skoro byłaś już na najlepszej drodze do Siebie…
Widzę tylko dwa powody znalezienia się w tej pustce, a dziś skupimy się na jednym:
Symptomach Degradacji Ego.
Zanim jednak przejdziemy do tego, czym ten proces jest i dlaczego nie powinnaś się go bać, powinnam wyjaśnić, czym w moim rozumieniu jest Ego.
Czym jest Ego?
Jeżeli zdążyłaś już zapoznać się z jakimiś treściami na mojej stronie, to może zauważyłaś, że jestem zdania, iż w sprawach każdej dziedziny, której poznanie przewyższa zdolności analitycznego mózgu, każdy z nas ma rację i jednocześnie nikt jej nie ma. Wszystkie wglądy w wyższe informacje, to na przestrzeni tego wymiaru kwestia obserwacji i zaufania w prawdziwość treści, które pojawiają się wtedy, kiedy uda się chociaż na chwilę uciszyć rozgadany wiecznie mózg.
W moim pojęciu więc Ego to złożony z dwóch komponentów wytwór pracującej przez cały czas Energii, która zagęszczona do odpowiedniej gęstości (odpowiedniej, bo różnej dla danej substancji) tworzy materię. Tymi komponentami są mózg (nie mylić z Umysłem, który w moim rozumieniu jest czymś dalece większym od mózgu) oraz osobowość (pod tym pojęciem kryją się aspekty urodzeniowe oraz warunkowanie społeczne). Kiedy oba te komponenty włożyć w ciało – dostajemy człowieka.
Czystym Ego jest dla mnie to, co wielu nazywa Wewnętrznym Dzieckiem. Nie zgadzam się jednak z tym, że Wewnętrzne Dziecko potrzebuje uleczenia jakichś nabytych przez całe życie ran, etc.; widzę to trochę inaczej.
Trzeci wymiar rządzi się swoimi prawami!
Realia egzystowania w trzecim wymiarze nałożyły na czyste Ego coś, co lubię nazywać cebulą. Cebula to nic więcej, jak warunkowanie społeczne i wszystkie procesy (włączając w to rozwój, naukę, indoktrynację, a co za tym idzie emocjonalność i traumy), które sprawiły, że Ego nie było w stanie od samego początku realizować swojego zadania: przerabiać lekcji karmicznych. Lekcji wyznaczonych przez Umysł i Wyższe Ja.
Skoro zamknięto więc przed nami możliwość realizacji tych zadań, Ego zapomniało o sensie istnienia i zaczęło żyć własnym, ,,cebulowym” życiem. To właśnie obranie Ego z cebuli, której warstwy są stworzone z fałszywych wzorców, przekonań, starych traum, bólu i poczucia odłączenia od Wszystkiego co jest; i przywrócenie świadomości o Jedności, nazywam degradacją Ego.
Symptomy Degradacji Ego.
Symptomy degradacji Ego są bardzo zbliżone do depresji, więc pamiętaj, że jeżeli nie jesteś sobie w stanie z czymś poradzić samodzielnie, zawsze powinnaś skonsultować to z lekarzem!
Po tym rozpoznasz, że przechodzisz przez degradację Ego.
- bezsenność lub przesypianie,
- brak apetytu lub kompulsywne objadanie się,
- obsesja na punkcie czegoś lub kogoś,
- wahania nastroju,
- płacz bez powodu,
- poczucie bezsensu,
- brak motywacji do działania,
- potrzeba izolacji,
- zwątpienie w sens swoich wcześniejszych działań,
- problemy finansowe,
- koszmary, w których często biorą udział osoby z Twojej przeszłości,
- zacieranie się wspomnień,
- chęć rozpłynięcia się w powietrzu (UWAGA! ALE NIE ZABICIA SIĘ!),
- bóle w całym ciele,
- ucisk na oczy,
- wyostrzenie zmysłów,
- momentami poczucie dziwnej sprawczości i przewidywania wydarzeń,
- chęć zmiany ścieżki zawodowej,
- szukanie sensu pomiędzy momentami bezsensu,
- filozofowanie,
- poczucie braku zrozumienia przez innych,
- usuwanie się bliskich,
- pojawienie się nowych ludzi, którzy nie wydają się już tak męczący, jak ci, którzy się odsunęli.
Te czasami trudne do zaakceptowania symptomy, to nieodzowna część procesu, który na zawsze odmieni Twoje życie. Przywrócenie ustawień fabrycznych czystego Ego gwarantuje spokój oraz jednostajnie przyjemne realizowanie swoich zadań i chociaż droga ku temu jest wyboista, to w ostatecznym rozrachunku każdy z nas chciałby żyć z poziomu tego ,,Wewnętrznego Dziecka”, do którego wszyscy tęsknimy.
Konflikt interesów
Teoretycznie więc nie powinno być z tym żadnego problemu. Jest jednak jeden haczyk… Być może już domyślasz się, że chodzi o mózg – narzędzie, które od samego początku miało za zadanie wspierać Ego w realizacji zadań. Na jego liście jest jednak jeden podstawowy punkt, który sprawia, że mamy wewnętrzny konflikt interesów, a mianowicie: przetrwanie.
Na pewnym absurdalnym z punktu widzenia świadomego człowieka poziomie mózg identyfikuje degradację Ego ze śmiercią. Nic w tym dziwnego, jeżeli spojrzeć na listę symptomów. Na pewno nie pomaga tu też fakt, że jednym z synonimów – błędnie w moim odczuciu używanym – degradacji Ego jest: Ego death (ang. death – śmierć).
Tylko nie złość się na siebie!
Dlatego nie złość się na siebie tylko dlatego, że masz czasem wrażenie, że sama siebie sabotujesz i że zmiana wydaje Ci się przerażająca. To nie Twoja wina, że mózg działa w taki, a nie inny sposób. Nie jest to też wina mózgu, że jego nadrzędną funkcją jest utrzymanie ciała przy życiu i zapewnienie ciągłości gatunku – w innym wypadku już dawno byśmy nie żyli. Zaakceptuj, że przez pewien czas tak po prostu będzie i postępuj zgodnie z tym, jak przechodzi Twój indywidualny proces.
Gdybyś jednak w pewnym momencie się pogubiła i nie wiedziała, co się dzieje, jestem.
Coaching duchowa rodzina —> Spójrz na Naszą Pełną Ofertę i Aktualny Cennik! <— Bliźniaczy Płomień


